Kalkulator geodezyjny Geobid – liczy po japońsku

Jak to czasy się szybko zmieniają… Kiedy zaczynałem studia geodezyjne, a było to dobre 15 lat temu, największym gadżetem każdego żaka na I roku był kalkulator. Miałeś programowalne Casio, byłeś w rozwiązywaniu konstrukcji geodezyjnych o jeden krok przed tymi, którzy liczyli wszystko „na piechotę”. Trzeba się było namęczyć, licząc te wszystkie azymuty, przecięcia, pola powierzchni domiary… Teraz wystarczy mieć smartfona.

Lepsze czasy

Pamiętam jak dziś, jak na pierwszych latach studiów geodezyjnych profesorowie wspominali z sentymentem czasy tablic logarytmicznych, a biorąc do ręki trochę lepszy kalkulator cmokali na widok zaawansowanej techniki. Mogę sobie też wyobrazić, że wykładowcy z mojego pokolenia na widok kalkulatorów geodezyjnych w smartfonach także z rozrzewnieniem opowiadają swoim studentom o czasach, gdy obliczenie współrzędnych punktu z azymutu czy wcięcie kątowe wykonywało się na kartce papieru, rozrysowując całą sytuację w układzie współrzędnych.

No, ale czasy się zmieniają. Nie zatrzymamy pociągu zwanego rozwojem technologicznym. Studenci mają teraz zdecydowanie łatwiej, bo wystarczy, że pobiorą na smartfona darmową aplikację z kalkulatorem geodezyjnym i właściwie wszystkie ich problemy obliczeniowe znikają jak ręką odjął.

Taki sprytny kalkulator geodezyjny z podstawowymi funkcjami, to także świetna pomoc dla geodetów praktykujących w terenie. Zdarza się wiele sytuacji, gdy trzeba szybko policzyć do wytyczenia drugi punkt na prostej czy pole powierzchni mierzonej działki ze współrzędnych. Niby każdy tachimetr ma te funkcje, ale często wystarczy wyjąć telefon zamiast rozstawiać instrument na statywie i szukać w zakamarkach menu właściwego narzędzia.

Jest kalkulator

Technologie mobilne – szczególnie aplikacje na systemy Android i iOS – dosyć niemrawo docierają do branż geodezyjnej i budowlanej. To chyba przez specyfikę tych zawodów – mokro, brudno, zimno, wietrznie. Warunki niezbyt przyjazne smartfonom i dotykowym tabletom.

W lipcu tego roku wszedł na rynek darmowy kalkulator geodezyjny na system Android, który został stworzony przez firmę Geobid z Katowic (do pobrania ze sklepie Google Play). Sam kalkulator nie jest jakąś świeżynką informatyczną – na stronie firmy aplikacja w takiej samej postaci była dostępna na komputery PC już w 1999 r. Jednak nie jest to powód do wstydu – przecież od tamtej pory w geometrii i matematyce nic się nie zmieniło. Choć można by pewne rzeczy już poprawić.

Menu i wygląd

Uruchamiamy kalkulator. Jego menu… to za duże słowo. W aplikacji sprowadza się ono do listy dostępnych funkcji obliczeniowych. Znajdziemy na niej następujące zadania:

  • Azymut i długość ze współrzędnych
  • Kąt ze współrzędnych trzech punktów
  • Pole powierzchni
  • Rzutowanie – domiar ze współrzędnych trzech punktów
  • Współrzędne punktu z azymutu
  • Biegunowe obliczanie współrzędnych trzeciego punktu
  • Druga współrzędna punktu na prostej
  • Punkt przecięcia dwóch odcinków
  • Domiar prostokątny
  • Wcięcie kątowe w przód
  • Wcięcie kątowe wstecz
  • Wcięcie liniowe
  • Zadanie Hansena

Kalkulator geodezyjny Geobid

Całkiem bogaty zestaw obliczeń, choć na pewno znalazłyby się jeszcze jakieś problemy pomiarowe do rozwiązania (np. przecięcie się dwóch okręgów). Niemniej jednak taki pakiet powinien zadowolić większość geodetów.

Choć oprogramowanie testujemy na dość sporym smartfonie (Samsung Galaxy Note), to jednak menu w postaci listy funkcji jest bardzo ciasno poukładane. Niby w górnej części ekranu można powiększyć czcionkę, jednak o obsłudze kalkulatora zimą w rękawicach – a nawet skostniałymi palcami – można zapomnieć.

Menu główne kalkulatora geodezyjnego Geobid

Graficzna strona menu – i całego kalkulatora – jakoś nie pasuje do obowiązujących trendów w mobilnych technologiach. Wystarczyłoby zmienić listę na ikony – nie tylko byłyby one przyjemniejsze w odbiorze, ale zdecydowanie ułatwiłyby poruszanie się po programie (chociażby w zakresie obsługi w rękawicach). Poza tym wzrokowcy natychmiast klikaliby we właściwą funkcję bez potrzeby jej wyszukiwania na pisanej liście.

Tak byłoby dużo czytelniej.

Menu okienkowe

Liczymy

Choć liczba i różnorodność funkcji obliczeniowych Kalkulatora geodezyjnego Geobid są jego mocną stroną, to jednak już samo jego działanie ma kilka poważnych mankamentów. I wcale nie chodzi o wyniki – tych nie sprawdzaliśmy, bo zakładamy, że kalkulator liczy poprawnie, a twórcy przed wprowadzeniem aplikacji do „obiegu” dokładnie wszystko skontrolowali.

Zaraz po włączeniu kalkulatora trochę zaniepokoił nas brak opcji konfiguracyjnych. Chociażby w zakresie wyboru jednostek kątowych. Będziemy przecież wprowadzali wartości kątów, kierunków i azymutów. Te – w zależności od sytuacji – mogą być wyrażone w stopniach czy gradach. Na domiar złego mogą występować także jako wartości dziesiętne. Geodeci pewnie chcieliby mieć także możliwość ustawienia dokładności obliczeń współrzędnych czy długości.

No nic. Sprawdźmy, jak to działa. We wszystkich funkcjach obliczeniowych operator może wprowadzać wartości kątowe w stopniach lub w gradach (przycisk zmiany jednostek umieszczony jest w górnej części ekranu).

Obliczenia w kalkulatorze geodezyjnym

Ale co z tego, jeśli do dyspozycji mamy tylko format dziesiętny? O ile jest to bez znaczenia w przypadku gradów, bo tam 32,4567 gradów to przecież 32g45c67cc, o tyle, gdy pracujemy w stopniach sprawa się komplikuje. Bo gdy chcemy do obliczeń wprowadzić 15°23´56˝, to musimy… użyć innego kalkulatora, by przeliczyć to na wartości dziesiętne. Identycznie wygląda sprawa wyników – są one prezentowane w zapisie dziesiętnym (np. 32,87678°), przecież rzadko wykorzystywanym w tachimetrach, a jeszcze rzadziej w dziennikach pomiarowych.

Funkcje obliczeniowe kalulatora geodezyjnego

Podobnie rzecz się ma z wartościami liniowymi (długościami). W zadaniu obliczenia domiarów ze współrzędnych trzech punktów wprowadzam X, Y i Z z dokładnością dwóch miejsc po przecinku (centymetry), a wynik otrzymuję… z pięcioma miejscami (dziesiąte części milimetra). Niby można sobie zaokrąglić, ale użytkownik oczekuje od aplikacji, że ta będzie właśnie takie czynności wykonywała za niego.

Zadania geodezyjne w kalkulatorze

Bolą mnie oczy

Do każdej funkcji pomiarowej twórcy oprogramowania przygotowali grafikę, która ma objaśniać, w jaki sposób wprowadzić dane do poszczególnych pól. Fajnie, bo jednak warto pokazać operatorowi, co i jak będzie liczone. Idea przednia, wykonanie słabe. Dlaczego? A chociażby dlatego, że w wielu przypadkach opisy na szkicach nie korespondują z polami kalkulatora, co wcale nie ułatwia „rozszyfrowania” wyników. O błąd nietrudno.

Kalkulator do rozwiązywania zadań geodezyjnych

I na koniec banalna rzecz, ale mnie doprowadziła do łez. Moje oczy płakały ze zmęczenia, jak przez okres testowania aplikacji musiałem wpatrywać się w opisy pól tekstowych. Na ekranie jest jeszcze tak dużo miejsca, że aż dziw bierze, że twórcy skorzystali z czcionki o rozmiarze… mikro. Czytelność spadnie do zera, gdy do ekranu smartfona lub tabletu dotrą promienie słoneczne.

Kalkulator geodezyjny

A można zrobić to chociażby tak.

Menu okienkowe

Słowem podsumowania

Kalkulator geodezyjny Geobidu na urządzenia mobilne w dzisiejszej formie ma dwie zalety – liczy i jest za darmo. Tę pierwszą właściwość realizuje po japońsku – jako tako. Przede wszystkim brakuje mu podstawowych opcji konfiguracyjnych, a ikony z pomocą przygotowano niestarannie – są w wielu miejscach niespójne z oznaczeniami zastosowanymi w opisach pól funkcji obliczeniowych. A bezpłatność softu? Zacna idea, godna pochwały. Jednak chyba wprost proporcjonalna do nakładów poniesionych na przygotowanie narzędzia (czytaj: oprawa graficzna).

Ważniejsze od tego, jak Kalkulator geodezyjny z Geobidu wygląda, jest to, czy ma potencjał na rozwój. Naszym zdaniem zdecydowanie. I nie chodzi tutaj tylko o uruchomienie niedziałającej funkcji pomiarów GPS (nota bene, po co umieszczać jej klawisz w kalkulatorze, skoro narzędzie nie działa?), ale także o kompleksowe podejście do rozbudowy tego prostego „systemu” obliczeniowego.

Wydaje się, że dość niskim nakładem pracy i kosztów można by dodać kilka prostych funkcji (chociażby takich, jakie przedstawiliśmy w jednymi z wcześniejszych wpisów). Wystarczyłoby jeszcze zmienić nazwę kalkulatora na bardziej uniwersalną i aplikacja mogłaby zagościć na kolejnych tysiącach smartfonów budowlańców czy architektów. Jestem pewien, że software ten – dopieszczony i przystosowany do obecnych standardów graficznych urządzeń mobilnych – spokojnie sprzedałby się za kilka- czy nawet kilkanaście złotych. Bo to naprawdę przydatny gadżet.

Przeglądając sklep Google Play, Kalkulator geodezyjny Geobidu nie ma praktycznie żadnego godnego rywala, nawet w wersjach obcojęzycznych. Szczerze trzymam kciuki za rozwój tego projektu i już odkładam złotówki na to, by zapłacić za profesjonalnie przygotowaną i dopracowaną wersję aplikacji.

FAJNE

  • aplikacja darmowa
  • szybkie działanie
  • prostota menu
  • dość bogaty wybór funkcji obliczeniowych dla geodetów

NIEFAJNE

  • całkowity brak oprawy graficznej
  • niedopracowane ikony informacyjne
  • brak możliwości konfigurowania jednostek obliczeniowych

 

Podziel się z innymi!

4 thoughts on “Kalkulator geodezyjny Geobid – liczy po japońsku

  1. GDR! says:

    Bawiłem się kiedyś w pisanie na Androida i mogę powiedzieć że ten kalkulator po prostu używa elementów interfejsu wbudowanych w system – tak jest najłatwiej i najszybciej. Ktoś pewnie potrzebował na szybko zlepić kalkulator. Oprawa graficzna to co najmniej drugie tyle roboty, i to na dodatek nudnej roboty.

  2. Józek says:

    Fajna aplikacja ale wymaga jeszcze wielu poprawek żeby można było z niej bezpiecznie korzystać na co dzień.

  3. GSC says:

    Dokladnie – narzędzie fajne, ale jeszcze mnie troche czasu zanim będzie pewne.

  4. Geodeta says:

    Właśnie szukałem czegoś takiego na smatfona. Ja bym jeszcze widział w nim kilka dodatkowych funkcji ale może oprogramowanie będzie rozwijane.

Komentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

7 − 1 =